Smak pieczonych kasztanów kojarzy mi się ze stoiskami na świątecznych targach i ich przyjemnym ciepłem grzejącym w ręce z torebki podczas spacerowania i oglądania ozdób świątecznych. Ten ciepły, kremowy, lekko ziemisty smak wprawia mnie w świąteczny nastrój już od początku grudnia. Ale jedzenie ich prosto z torebki to nie jedyna opcja, proponuję wam dzisiaj chlebek, który będzie idealnie pasował (nie tylko) na świąteczny stół :)
Chleb gryczany z pieczonymi kasztanami